poniedziałek, 14 listopada 2011

Recepta na zrównoważonego i zdrowego psa

   Recepta jest prosta: żeby mieć zrównoważonego psa, musisz zapewnić mu trzy rzeczy:
- Ćwiczenia
- Dyscyplinę
-Czułość
   W takiej właśnie kolejności!
Dlaczego kolejność jest ważna? Bo jest to naturalna kolejność wrodzonych potrzeb twojego psa. Największy problem polega na tym, że większość psów otrzymuje tylko część z tej recepty czyli: Uczucia, uczucia, uczucia. Niektórzy ludzie radzą sobie lepiej i zaspokajają potrzeby psów, dając im połowę: Ćwiczenia i uczucia. Inni zaspokajają wszystkie trzy rodzaje potrzeb, ale uczucia są na pierwszym miejscu, a jest to droga prowadząca do ukształtowania niezrównoważonego psa. Owszem wasze psy dopominają się o czułość, ale bardziej potrzebują ćwiczeń i przywództwa. W następnych postach bardziej rozwinę poszczególne części recepty, ale teraz powiem ogólnie.
   1.Ćwiczenia.
Powinny być podstawową i najważniejszą aktywnością, jaką wspólnie podejmują pies i osoba dla niego ważna (czyli Ty)!
   2.Dyscyplina.
Polega na ustanowieniu zasad. granic i ograniczeń w relacji pomiędzy psem a ważną dla niego osobą. Dyscyplina oznacza także regularność prac i aktywności.
   3. Uczucie.
To powinien być ostatni z elementów kontaktu psa i ważnej dla niego osoby. Czułość i okazywanie uczuć mogą być także wykorzystywane jako nagroda za dobre zachowanie. Ale musi być okazana, kiedy pies emanuje spokojną energią.

środa, 9 listopada 2011

Fobie

   Pies może popaść w fobie dotyczącą dosłownie wszystkiego, począwszy od konkretnej pary butów, poprzez inne zwierzę, aż po cały gatunek: Ludzi. Najprościej mówiąc, fobia to strach, z którym pies nie potrafi sobie poradzić. Zwierzę na wolności uczy się dzięki lękowi. Wilk uczy się unikać pułapek. Jednak zwierzęta nie przejmują się tak bardzo tym, co je przeraziło. Nie cierpią na bezsenność z tego powodu. Doświadczą emocji, wyciągną z nich naukę, a potem żyją dalej. To my, ludzie wpędzamy je w fobie poprzez to, jak reagujemy na ich strach.  To my przetrzymujemy je w jednym miejscu.   Gdy na przykład, pies pośliźnie się na podłodze, człowiek od razu okazuje mu uczucia, głaszcze go i uspokaja. Tym czasem nie można tak postępować. Pies musi wyciągnąć z tego wniosek, że musi bardziej uważać na śliskiej podłodze, a człowiek głaszcząc go i uspokajając, doprowadza do tego, że jego pies będzie się bał śliskich podług i na taką nie wejdzie. Pamiętajcie "OKAZUJCIE UCZUCIA, TYLKO WE WŁAŚCIWYM CZASIE". Jak zwalczyć taką fobie, dowiecie się w następnych postach. Do zobaczenia.

wtorek, 8 listopada 2011

Obsesje i fiksacje

   Kolejne możliwe skutki nierozładowania energii to fiksacja lub obsesja danego psa na punkcie jakiegoś obiektu. Obiektem może stać się wszystko, od piłeczki tenisowej po kota, jednak nie jest to ani naturalne, ani zdrowe dla twojego psa.
   Fiksacja to marnowanie energii. Pies czy suka muszą skanalizować swą energię, aby zyskać równowagę i wejść w stan spokojnie posłuszny. Jeżeli chcesz wiedzieć, to według mnie najszczęśliwszym psem jest pies bezdomnego. Pies żyjący z bezdomnym spaceruje przez dzień i na to zużywana jest jego energia. Ponadto, pies bezdomnego codziennie chodzi z właścicielem w poszukiwaniu pokarmu i wody. Dla pas to dopiero jest rozrywka czyli PRACA. Pies będzie szczęśliwy, że może pomóc człowiekowi w szukaniu pożywienia w zamian za bezpieczeństwo i przywódcę stada jakim jest właściciel.   To tyle na temat bezdomnego w tym poście. Pozwolenie, by pies siedział i wpatrywał się w kota, ptaka lub inne zwierzę domowe, jest kolejnym sposobem powstawania fiksacji. Ponieważ pies nie szczeka, nie gryzie ani nie warczy, właściciel myśli, że wszystko jest w porządku. Ale przebywanie w stanie fiksacji. nie jest dla psa normalne. Gdy pies jest w stanie fiksacji, trzeba go skorygować pociągnięciem za smycz, i rozluźnienie jej. Gdy pies już nie będzie skupiony, to wtedy można iść dalej. Pamiętajcie, że nie można odejść gdy pies jest skupiony na kocie czy ptaku, a już na pewno nie można go głaskać, ani nie podnosić go na ręce. Wtedy tylko wzmacniamy fiksacje. Jeżeli chodzi o piłki i zabawki, to opiszę to w następnych postach. Dalsza część fiksacji i obsesji jutro. Do zobaczenia.

Lęk przed rozłąką

   Lęk może się przyczyniać do powstawania energii hiperaktywnej. W przyrodzie nie zobaczysz zbyt wiele lęku. Strach tak, ale nie lęk. Lęk tworzy się dopiero z chwilą sprowadzenia zwierząt do domu lub zamknięcia w klatce. Lęk może wywołać skomlenie, skowytanie i wycie. Taki lęk może powstać, kiedy wychodzimy z domu, zostawiając w nim psa. Oczywiście to całkiem normalne, że pies przejmuję się rozłąką. Instynktownie obawia się lub smuci tym, że rozpada się stado, nawet jeśli składa się ono tylko z ciebie i twojego psa.
   Teraz parę rad: Jeśli wychodzisz rano do pracy / szkoły, to postaraj się wyjść z psem na spacer, a najlepiej było by jakbyś z nim pobiegał/a. Wtedy pies będzie miał okazję do rozładowania energii i po przyjściu i nakarmieniu, przejdzie w stan spoczynku lub w stan spokojnie posłuszny. To nie koniecznie musi być rano, ale na pewno przed każdym wyjściem z domu. Musisz się upewnić, że pies znajduję się w tym stanie.
   Wyjdź z domu nie żegnając się z psem, bo pomyśli, że już nie wrócisz i będzie jeszcze gorzej. Wyjdź bez dotykania psa, bez kontaktu wzrokowego i bez słów. Kiedy wyjdziesz, postój chwilkę niedaleko drzwi albo na dworze, i posłuchaj czy pies nie szczeka, ani nie skomli. Jeżeli szczeka i skomli tylko przez krótką chwilę, to nic nie rób, tylko idź do pracy czy szkoły. Jeżeli jednak pies robi to cały czas, to musisz zainterweniować. Wejdź do domu i skoryguj zachowanie psa dotykiem (korektę opiszę w kolejnym poście). Kiedy już się podporządkuje, wyjdź i jeszcze raz sprawdź czy pies to robi. Jeżeli nie to możesz spokojnie iść tam gdzie zamierzasz.